Jeszcze nie panikujemy

Rajzefiber w pełni, a Flightradar24 twierdzi, że lot nam odwołano! Spokojnie, Air China i Okęcie dementują te rewelacje. Ten sam FR zresztą widzi nasz samolot już zmierzający w stronę Warszawy. Chwilę temu wleciał do Mongolii.

Bilety wreszcie dotarły

Nareszcie znamy datę i trasę lotu. W poniedziałek wylatujemy z Warszawy do Pekinu liniami  Air China, a potem, po czterech godzinach przerwy czekają nas kolejne trzy do Chongqing. Na zdjęciu powyżej Airbus A330-243 chińskiego przewoźnika, jakim będziemy podróżować nad Rosją i Mongolią. Można nas będzie podglądać na flightradar24: najpierw lot  CA738, a później CA1431. Foty…

Zaczynamy!

Wizy w paszportach, spotkanie z Chrisem – „naszym Chińczykiem” – odrobione. Pozostaje oczekiwanie na bilety.  Można więc uznać, że nasza chińska przygoda już się rozpoczyna, a to odpowiedni moment na inauguracyjny wpis na „Pyrach…”. Mało treściwy acz dodany w okolicznościach dla naszej trójki brzemiennych.