Po hun?!

Wyjazd na Kaukaz bez wizyty w Armenii byłby czymś niepełnym. Tak, jak pisałem na początku relacji z Gruzji, właśnie od Hajastanu rozpoczęliśmy poznawanie kaukaskiej krainy i to Armenia skradła Agnieszki i moje serca. Poza tym Stanisław z Kajetanem tyle się od nas na jej temat zachwytów nasłuchali, że chcieli sprawdzić, jak się one mają do rzeczywistości. Mieliśmy też inne…