Porównania

Pisząc o marcowej wizycie w Czarnobylskiej Strefie Wykluczenia wspominałem pierwsze odwiedziny sprzed dziesięciu lat. Podczas pobytu w Strefie porównywałem, gdzie tylko mogłem. Zapomniałem jednak o najbardziej oczywistej sprawie, która by te porównania ułatwiła, a przynajmniej pomogła zobrazować. Przed wyjazdem nawet nie rzuciłem okiem na stare zdjęcia, nie wspominając o tym, żeby je sobie zapisać w pamięci telefonu i móc na…

Zwiedzanie kompletne

Na pisanie z Czarnobyla nie starczyło czasu, toteż wpis pojawia się już po powrocie. Docierały do mnie sygnały, że kilka osób czeka na tę moją klepaninę ale nie sposób było nie wystawić Waszej cierpliwości na próbę. Raz, że dni były wypełnione po brzegi, bo ruszaliśmy w teren najpóźniej chwilę po ósmej, wracaliśmy grubo po zmierzchu,…

Wesoły autobus

Nigdy nie lubiłem podróżować autobusami. Tras dłuższych niż trzygodzinne unikam jak ognia. Z jednym wyjątkiem, bardzo chwaliliśmy sobie weekendowe wypady w Tatry. Swego czasu kursy obsługiwane przez PKS na trasie Koszalin -Zakopane były  bodaj najdłuższym polskim regularnym połączeniem autobusowym i choć nie zawsze udawało się z wyprzedzeniem zarezerwować miejsce, to woleliśmy zaryzykować i poczekać na…

10 lat później 

„Pyry…”  powstały by umożliwić relacjonowanie naszej chińskiej przygody zza Wielkiego Firewalla. Skoro jednak ciągle są dostępne w sieci, a my już wróciliśmy, to czy muszą leżeć odłogiem? Niekoniecznie. Powracają zatem przy okazji próby dokończenia przerwanego dziesięć lat temu zwiedzania Prypeci. Majowe przygody 2007 roku z Agnieszką często wspominamy i ciągle powodują naszą wesołość. Mieliśmy ich…